|
Czerwony Kolektyw-Lewicowa Alternatywa
Czerwony Kolektyw - Lewicowa Alternatywa jest organizacją
skupiającą działaczy reprezentujących wszystkie odłamy autentycznej
lewicy (anarchistów, socjalistów, komunistów) dla których priorytetem
jest bieżąca, konkretna działalność społeczno-polityczna. CK-LA
powstała w marcu 2004 r. z połączenie dwóch mniejszych organizacji
(działającej od 1997 r. Lewicowej Alternatywy i powstałego w 2003 r. Czerwonego Kolektywu)
w celu integracji ludzi wrażliwych społecznie, sprzeciwiających się
wyzyskowi, niesprawiedliwości, marginalizacji społecznej i
nietolerancji oraz chcących budować alternatywę dla obecnego porządku i
scentralizowanego, zbiurokratyzowanego modelu uprawiania polityki.
Czerwony Kolektyw - Lewicowa Alternatywa
jest organizacją odwołującą się do idei społecznego anarchizmu oraz
wolnościowych, anty-autorytarnych nurtów myśli lewicowej, starającą się
jednocześnie wnieść swój własny wkład w toczącą się nieprzerwanie walkę
o emancypację społeczną i ekonomiczną.
W naszej działalności
społecznej i politycznej opieramy się na podstawowych zasadach
wynikających z przyjętych założeń ideowych, w szczególności:
Wierzymy, że wszyscy ludzie są z natury wolni i
równi oraz że wartości te powinny być realizowane w jak
najszerszym zakresie.
To obecnie istniejące rozwiązania ekonomiczne, społeczne i polityczne,
a nie natura czy niezmienny porządek rzeczy, prowadzą do nierówności
materialnych, społecznych i w dostępie do kultury oraz są przyczyną
zniewolenia. Z tego też powodu uznajemy za pożądane stworzenie
porządku, który gwarantuje zarazem jak najszerszy stopień wolności
osobistej, jak i równość wszystkich członków społeczeństwa. Aby to
osiągnąć konieczne jest jednak zagwarantowanie każdemu odpowiednio
szerokiego zakresu podstawowych praw tak, aby wolność i jednostkowy
rozwój były rzeczywiście możliwe do zrealizowania. Wymaga to
zagwarantowania każdemu: prawa do dochodu gwarantującego przeżycie,
dostępu do mieszkania, ochrony zdrowia niezależnie od statusu
materialnego, możliwości rozwoju intelektualnego (dostępu do oświaty)
oraz wsparcia w sytuacji choroby, starości, niepełnosprawności czy
innych życiowych nieszczęść. Prawa te powinny być realizowane nawet
wówczas, gdy stanowi to obciążenie dla innych członków społeczeństwa i
nie powinno to być postrzegane jako groźba dla wolności jednostki, gdyż
wolność budowana na nędzy i nieszczęściu innych nie jest niczym innym
jak tylko przykrywką dla prymitywnego egoizmu.
Uważamy, że
wytworzone przez kapitalizm stosunki społeczne i podział na klasy są
nie do zaakceptowania i powinny zostać zniesione w interesie
zdecydowanej większości społeczeństwa. Dzieląc społeczeństwo na
klasy właścicieli i zarządców kapitału oraz pracowników najemnych,
kapitalizm wpędza miliony ludzi w nędzę i pozbawia ich jakiegokolwiek
wpływu na własne życie. Niezależnie od przemian technologicznych i
kulturowych natura systemu kapitalistycznego pozostaje zawsze taka
sama: zapewnia on elitom luksus oraz możliwości decydowania o losach
całych społeczeństw czy nawet całego globu, jednocześnie
podporządkowując sobie całą resztę społeczeństwa. Dlatego też powinien
on zostać zniesiony i zastąpiony przez porządek oparty na zasadach
wolności, równości i braterstwa - bez podziału na klasy.
Odrzucamy dogmat o doskonałości wolnego rynku jako mechanizmu produkcji i dystrybucji dóbr materialnych.
Chociaż rynek przyczynia się do szybszego rozwoju technologicznego i
zwiększenia wydajności pracy, to jednak w obecnym systemie nie służy
całemu społeczeństwu. Rynek uzależnia dostępność dóbr od zamożności,
prowadząc do sytuacji, w której wiele osób nie może zaspokoić
podstawowych potrzeb z powodu braku środków materialnych. Logika
rynkowa prowadzi do degradacji środowiska naturalnego, pogarszania
warunków pracy i trwonienia zasobów na szkodliwe ze społecznego punktu
widzenia cele militarne i represyjne. Gospodarka jest efektem
działalności człowieka i jako taka powinna podlegać jego kontroli a nie
krępować jego wolę. Mechanizm rynkowy powinien być zastąpiony przez
system, który z jednej strony zapewnia każdemu podstawowe dobra
materialne, niezbędne do godnej egzystencji, a z drugiej organizuje
produkcję na zasadach demokratycznego zarządzania przez wytwórców a
dystrybucję przez koordynację interesów producentów i konsumentów -
poprzez wspólne planowanie, uzgadniane przez przedstawicieli
pracowników i wspólnot lokalnych.
Uznajemy instytucję państwa za zbyt scentralizowaną by mogła gwarantować rzeczywistą demokrację.
Państwo nie jest też nigdy bezstronny arbitrem w konfliktach
społecznych i z reguły bierze stronę klas uprzywilejowanych. Dążymy
więc do stopniowego zastąpienia aparatu państwa przez oddolną aktywność
obywateli aż do obumarcia państwa. Jednocześnie nie negujemy
istniejących instytucji: socjalnych, takich jak ubezpieczenia
społeczne, publiczna edukacja i opieka medyczna, pomoc społeczna, służb
porządkowych i obrony terytorialnej. Dążymy jednak do zmiany ich
struktury organizacyjnej tak, aby nie podlegały one biurokratycznemu
centralnemu sterowaniu tylko były zależne od woli i działań obywateli.
Jesteśmy
przekonani, iż żyjemy w porządku społeczno-ekonomicznym opartym na
niesprawiedliwości społecznej, który nie jest jednak dany ludzkości na
zawsze i przy odpowiedniej determinacji pokrzywdzonych może zostać
korzystnie zmodyfikowany lub obalony. Historię ludzkości
nieprzerwanie wypełniają dzieje starań grup i klas upośledzonych przez
porządek społeczny o poprawę swojej sytuacji. Dowodem na to, iż nie są
to działania bezowocne stanowią wydarzenia takie jak likwidacja
niewolnictwa i monarchii absolutnych w zdecydowanej większości państw
świata, stworzenie reprezentacji politycznej i ekonomicznej pracowników
w najbardziej rozwiniętych krajach czy ograniczenie represyjności
systemów wobec oponentów i klas niższych w ostatnich stuleciach. Aby
zmienić istniejący stan rzeczy niezbędne jest jednak powstanie
demokratycznego, oddolnego ruchu społecznego, który będzie w stanie
rzucić wyzwanie kapitałowi i państwu tam, gdzie ten kapitał wspiera.
Zmiana społeczna wymaga przede wszystkim aktywnego zaangażowania samych
uciskanych i nie może jej dokonać ani rewolucyjna awangarda ani
technokratyczna elita państwowa. To sami uciskani muszą wymóc od
państwa i kapitału przyznanie należnych im praw. Kluczem do zwycięstwa
jest też znalezienie odpowiedniej metody działania, która powinna być
dostosowana do posiadanych umiejętności, zasobów i środków.
Niekoniecznie trzeba przy tym od razu zmieniać całą rzeczywistość -
czasem warto zmienić chociażby element systemu, aby sytuacja uległa
zmianie na lepsze. Efektywność poczynań stanowi dla nas argument lepszy
niż jakikolwiek poruszany w niekończącej się dyspucie o radykalizmie i
reformizmie.
Opowiadamy się za społeczeństwem o modelu
możliwie najbardziej demokratycznym, w którym wolność ograniczana jest
tylko przez zasady równości oraz solidarności i tym samym odrzucamy
próby narzucania systemów autorytarnych, niezależnie od maski
ideologicznej, jaką się posługują. Nurt polityczny powstały jako
reakcja na brak demokracji w polityce i ekonomii z natury rzeczy nie
może opowiadać się za represyjnym porządkiem społecznym, niezależnie od
tego jakich argumentów używają jego twórcy. Kto pochwala rozwiązania
autorytarne to, tak naprawdę, nie ma nic wspólnego z ruchem walki o
emancypację ekonomiczną społeczeństwa. Z tych powodów niemożliwa jest
akceptacja realnego socjalizmu jako kierunku, w którym należy dążyć czy
nawet tylko jako straconego przyczółka w walce z nierównościami
społecznymi - nawet dostrzegając jego socjalne osiągnięcia. Ceną
zwiększania równości społecznej nie może być zgoda na terror
polityczny, analogicznie do tego, jak ceną wolności nie może
przyzwolenie na nędzę i wyzysk.
Niezależnie od tego, kto jest wyzyskiwany a kto z tego wyzysku korzysta, zawsze stoimy po stronie pokrzywdzonych.
Odrzucamy więc bezwzględnie wszelkie ideologie bazujące na przekonaniu
o wrodzonej nierówności ludzi ze względu na rasę, narodowość, miejsce
urodzenia, język czy pochodzenie danej osoby, wyznanie lub jego brak.
Konsekwentnie odrzucamy też wszelkie nierówności powstałe ze względu na
płeć czy orientację seksualną oraz ideologie oparte na przekonaniu o
konieczności ich utrzymania. Wymienione grupy są dla nas pełnoprawnymi
członkami społeczeństwa i powinny w pełni korzystać ze wszystkich jego
praw jak i mieć równorzędną innym grupom społecznym możliwość
decydowania o jego kształcie. Sprawiedliwy porządek społeczny nie może
nikomu odmawiać podstawowych praw ani możliwości udziału w życiu
publicznym. Podstawową zasadą musi być taki sam zakres wolności dla
wszystkich członków społeczeństwa.
|